Wróżka Ela pomoże Ci zadbać o Twoje finanse

 

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. I trudno się z tym nie zgodzić. Dążenie do pieniędzy dla nich samych nikogo tak naprawdę nie uszczęśliwiło. Co komu z fortuny gromadzącej się na koncie, z której nie ma ani przyjemności, ani pożytku, bo pieniądze nie są inwestowane?

Karty przestrzegają i doradzają w materii finansów

Zarabianie pieniędzy jest bardzo ważne, z tym nie ma co dyskutować. Pieniądze odgrywają niezwykle istotną rolę w ludzkim życiu i bardzo wielu moich Klientów chce wiedzieć, jak potoczą się Ich sprawy finansowe. Pojawia się mnóstwo przeróżnych wątpliwości. Pytacie kart, czy spłacicie bez kłopotu zaciągnięty kredyt, czy nie grozi Wam przypadkiem zubożenie? Chcecie wiedzieć, czy nie jest Wam przeznaczona jakaś wygrana. Ci, którzy mają pieniądze, pytają o swoje inwestycje, o bezpieczeństwo finansowych poczynań. A karty precyzyjnie odpowiadają na Wasze pytania.

Karty to nie magiczna różdżka

Nie ma się co oszukiwać, karty nie podpowiedzą Ci numerów, które masz skreślić w Lotku. Nie rozwiążą za Ciebie kwestii złych inwestycji, które masz już za sobą. Nie stworzą Cię milionerem, gdy toniesz w długach i nie wiesz, jak z nich wyjść. Nie rozwiną za Ciebie firmy, kiedy dopiero zaczynasz swoją biznesową drogę. 

Karty, owszem, pomogą Ci, podpowiedzą, w jakim kierunku iść, na co uważać, co zrobić i zaplanować. Powiedzą Ci też, ile ciężkiej pracy i wysiłku przyjdzie Ci włożyć w stworzenie swojego finansowego dobrobytu. Karty nie powiedzą Ci: „Za tydzień zostaniesz milionerem”, ale za to zasugerują Ci, na jakie talenty i swoje umiejętności powinieneś stawiać, by się nim kiedyś stać.

 

 

Karty uzmysłowią Ci, co jest dla Ciebie najważniejsze

Moi Klienci, pytający kart o kwestie finansowe, często sami nie wiedzą, jak zareagują na swoje przyszłe sukcesy. Bo, niestety, wielu z nas nie do końca wierzy, że zasługuje na pieniądze i dobrobyt. Podświadomie blokujemy sukces i nie korzystamy z nadarzających się okazji, bojąc się zmian, które sukces wniesie w życie. Stąd pomoc Kart Anielskich i Run jest często nieodzowna. One powiedzą Ci nie tylko to, że możesz odnieść sukces finansowy, ale ostrzegą Cię też przed specyficznymi reakcjami, które mogą się pojawić, gdy zaczniesz dobrze zarabiać.

Karty Anielskie i Runy mogą Cię też przestrzec przed tym, kim możesz się stać, kiedy osiągniesz upragniony, finansowy sukces. Ten, kto kiedyś był biedny i dąży do pieniędzy, nie koniecznie będzie umiał się nimi cieszyć. To, ile będzie musiał poświęcić, może go zmienić. A może też się okaże, że pieniądze wcale nie dadzą mu szczęścia. Albo, mając pieniądze na koncie, będzie chodzić w dziurawych butach i oszczędzać na najbardziej podstawowych sprawach. Albo zdobędzie pieniądze, których tak pragnął, po czym wszystko wyda bez zastanowienia. Będzie sądził, że jest królem życia, a pieniądze będą się same odradzać. 

Karty mogą Cię przestrzec przed takimi reakcjami, ale, co zrobisz, będzie zależało wyłącznie od Ciebie.

 

 

Historia z życia wzięta

Zapadł mi w pamięć przypadek pewnego Klienta, któremu karty uzmysłowiły, że przez gromadzenie pieniędzy na kontach stał się głęboko nieszczęśliwy. Można powiedzieć, że jego historia doskonale ilustruje powiedzenie o pieniądzach, które szczęścia nie dają.

Młody mężczyzna od zawsze twierdził, że w życiu interesują go tylko i wyłącznie pieniądze. Zaczął bardzo wcześnie pracować i gromadzić kapitał. Zmieniał prace, zawsze awansując i dochodząc do coraz wyższych stanowisk, z którymi łączyły się coraz większe pieniądze. Po latach stał się niezwykle bogaty. Ale pogoń za pieniądzem doprowadziła go do tego, że jego życie prywatne przestało istnieć, żona i dzieci traktowały go jako przysłowiową „skarbonkę”, rodzina nie liczyła się z nim, jako człowiekiem. Młody mężczyzna wpadł w alkoholizm, przynajmniej raz w tygodniu upijał się do nieprzytomności, chcąc odreagować straszliwy stres udowadniania tego, że jest godzien zarabianych pieniędzy. Pogubił się zupełnie. Czuł, że nie ma nic wspólnego z rodziną, nagle okazało się, że nie ma przyjaciół. Jedyne, co miał, to kilka wypełnionych pieniędzmi kont w banku.

Kiedy młody mężczyzna przyszedł do mnie, by zasięgnąć rady kart, w co jeszcze zainwestować, by pomnożyć pieniądze, miałam wrażenie, że spotkałam najnieszczęśliwszego człowieka pod słońcem.

Karty były na swój sposób bezwzględne. Powiedziały mu, że, jeśli nie zmieni sposobu życia i myślenia, zostanie całkiem sam. Uświadomiły mu, że rodzina tak naprawdę go nie kocha, bo nie dał jej nigdy poczucia, że mu na niej zależy. Karty powiedziały, że jego zdrowie fizyczne i psychiczne jest w ruinie - mogą pojawić się depresje, czy nawet faktyczne zagrożenie życia, które wynikało z nieustannie towarzyszących mu lęków.

Młody mężczyzna był głęboko zaszokowany tym, co usłyszał. Kiedy wyszedł, nie wiedziałam, co zdecyduje. Przecież przyszedł prosić o radę dotyczącą pomnażania majątku. A tu takie wiadomości!

Po kilku miesiącach dostałam od mojego Klienta krótki mail, jedno zaledwie zdanie: „Pani Elżbieto, z serca dziękuję! Zmieniłem wszystko…”.