Elżbieta Ellis - wróżka

KartyiPowodzenie.pl - Elżbieta Ellis wróży Klientom z całego świata

 

Karty i „zaglądanie” za zasłonę przyszłości intrygują mnie od bardzo wielu lat. Im więcej przeżywam i doświadczam, im więcej rozumiem, tym czytelniejsze stają się dla mnie przesłania kart Tarota. Mam z nimi do czynienia od ponad 40 lat.

Jedna z najsłynniejszych polskich wróżek XX wieku powiedziała kiedyś mnie, nastoletniej dziewczynie, że mam talent do odkrywania przyszłości. Została moją duchową mentorką, nauczycielką i kimś, kto rozwijał we mnie metafizyczne umiejętności. Okazało się, że po latach terminowania w tej niezwykle wymagającej materii odkryłam w sobie prawdziwe powołanie.

Kiedyś pracowałam z 4 taliami kart Tarota, co stało się podstawą do stworzenia pierwszego mojego serwisu – www.4taroty.pl

Po długich latach doświadczeń, wewnętrznych odkryć, pracy z wymagającymi Klientami, rozszerzyłam swoją przestrzeń zainteresowań - pracuję teraz z 4 taliami kart Anielskich oraz 2 taliami kart runicznych. To też, co ciekawe, karty Tarota. Pojęcie Tarot stało się z biegiem czasu bardzo pojemne.

Mogę powiedzieć, że teraz karty Tarota przemawiają do mnie coraz mocniej i wyraźniej. Czytam w nich jak, w przysłowiowej, otwartej księdze. Co ciekawe i ciągle dla mnie zdumiewające, karty mówią do mnie słowami dedykowanymi konkretnej osobie. Ich przekaz jest absolutnie jasny dla tego, kto zadaje im pytanie.

Karty, co niezwykłe, mówią o przeszłości danej osoby, jej przeżyciach z teraz, określają sytuację, w jakiej się znajduje. To wywołuje pierwsze zdziwienie tych wszystkich, którzy z Tarotem nie mieli nic wspólnego. Pytają „Skąd Pani to wie, skoro nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy?”. Uchylę rąbka tajemnicy – wiem wszystko z kart… i z życiowych doświadczeń, z rozumienia archetypowej natury człowieka. Każdy z nas jest w pewnym stopniu taki sam, jak cała reszta ludzkości. Mamy podobne pragnienia, boimy się zbliżonych kwestii, zmagamy się z analogicznymi sytuacjami. Sztuką jest, według mnie, rozpoznać w tym całym nadzwyczaj szerokim spektrum doznań, doświadczeń i przeżyć drogę człowieka, z którym akurat mam do czynienia. To wszystko podpowiadają mi karty.

 

 

Wróżenie to kwestia bardzo specyficzna, wymagająca wrażliwości, dojrzałości i umiejętności dochowania tajemnicy. Zawsze zakładam, że to, co rozgrywa się w czasie seansu Tarota, niezależnie od tego, czy dzieje się to w moim biurze, czy przez Internet bądź telefon, to sprawa między moim Klientem, a mną. Historie, które opisałam na stronach serwisu, czy te, które posłużyły do stworzenia dwóch moich książek, zostały ujawnione za zgodą moich Klientów. Wszędzie zmieniłam imiona bohaterów opowieści.

Zdaję sobie też sprawę, jak wielkim wyzwaniem jest zgłoszenie się do wróżki. To swoisty heroizm, zrozumieć, że coś w życiu wymaga naprawy i szukać pomocy. Godzić się na pomoc w mało życzliwym świecie to naprawdę rzecz wyjątkowa. Stąd nadzwyczaj cenię i szanuję nie tylko moich Klientów, ale i wszystkich, którzy mają odwagę zmieniać swoje życie. A swoim Klientom jestem głęboko wdzięczna za obdarzenie mnie zaufaniem i powierzanie swoich trosk, problemów – a i radości.

Wróżby i spotkania z Klientami, czy to odbywające się w moim biurze, czy przez Skype, traktuję zawsze bardzo poważnie. Nigdy nie zapominam, że mam do czynienia z człowiekiem, który szuka w kartach porady, pragnie pomocy, gdyż napotkał na swojej drodze problem, którego nie potrafi sam rozwiązać. Zdaję sobie sprawę z ciążącej na mnie odpowiedzialności, stąd zawsze staram się odsłonić przed Klientem kilka alternatyw, najlepszych, czy najprostszych rozwiązań.

Wiem, że to, co najprostsze, jest z reguły najtrudniej zobaczyć, często najwięcej czasu zajmuje człowiekowi dotarcie do prawd oczywistych, stąd bardzo cenię karty za ich precyzję i zdolność podpowiadania prostych rozwiązań.

Nigdy nie straszę moich Klientów. Jeśli karty sugerują zagrożenie, mówię o nim, starając się zaraz znaleźć rozwiązanie ewentualnych kłopotów. Nie kładę kart, by odpowiedzieć na pytania dotyczące kwestii ostatecznych. Twierdzę, że nie mam prawa wnikać w tak drażliwe sprawy.

Trzeba wiedzieć, że karty radzą w każdej przestrzeni – osobistej, zawodowej, w problemach miłosnych, finansowych i wszelkich, które dotykają człowieka. Niezależnie od tego, co moi Klienci usłyszą ode mnie (czy przeczytają, jeśli życzą sobie kontaktu przez e-mail) zawsze podkreślam, że ostateczna decyzja należy do nich i tylko do nich. Karty należy traktować jako niezależnych, a życzliwych doradców. Jednak to, co podpowiedzą, droga, którą zasugerują, stanie się drogą danego człowieka tylko wtedy, gdy sam się na nią zdecyduje.

Przejdź do oferty