Niełatwe decyzje

Podejmowanie decyzji to nadzwyczaj skomplikowany proces, który wymaga wielkiej odpowiedzialności. Trzeba z góry rozpatrzyć ewentualne konsekwencji planowanych kroków. Podejmując decyzję, człowiek musi niejako zaprojektować przyszłość, przyjrzeć się nie tylko plusom, ale i minusom sytuacji, by dowiedzieć się, co może zyskać, a co stracić. Każda decyzja pociąga ze sobą zmianę, na którą trzeba się nastawić. Może to być zmiana tak potężna, że życie odmieni się całkowicie.

Czasem podejmowaniu decyzji towarzyszą bardzo dziwne nastroje i emocje - choć ktoś dobrze rozumie to, co powinien zrobić i z czym się rozstać, wraca po czasie do tego, od czego uciekał (jak pokazuje poniższa historia). Kiedy dopada nas raz po raz ta sama sytuacja i ciągle od nowa musimy podejmować decyzję, jak sobie z nią poradzić, oznacza to, że problem tkwi gdzieś głębiej. Coś trzeba jeszcze przepracować. Coś jeszcze wymaga głębszego zrozumienia. Jeśli się tego nie rozwiąże, problem zawsze wróci. Przykładem niech będzie historia mojej Klientki.

Młoda, zdolna, kreatywna kobieta bardzo lubiła się uczyć, pracowała z zapałem. Pięła się po szczeblach kariery. Miała męża i dwoje małych dzieci. Niestety, za bardzo zapatrzyła się w swoje życie zawodowe, zapominając o rodzinie. Wszystko to źle oddziaływało na męża i dzieci.

Przychodząc po radę do kart Tarota, kobieta zadała pytanie o swój związek i rodzinę. Czuła, że kariera jest dla niej bardzo ważna, że nie umie jej poświęcić dla dobra bliskich. Młoda kobieta awansowała szybko, więc miała coraz więcej obowiązków, w efekcie poświęcała rodzinie coraz mniej czasu, odsuwała ją od siebie. W pewnym momencie znalazła się w martwym punkcie. Nie była w stanie wypełniać swoich obowiązków w godzinach pracy. Pojawiły się problemy ze zdrowiem związane z ciągłym stresem, gonitwą, niemożnością wywiązania się z obowiązków, które na siebie wzięła.

Kobieta pytała kart, co zyska, nadal awansując. Zapytała też, co może stracić? Stanęła przed wielkim dylematem – była nadzwyczaj ambitna, a z drugiej strony bardzo kochała rodzinę. Bała się, czy rodzina nie ucierpi za bardzo, jeśli nadal będzie poświęcać się pracy.

Moja Klientka była wieczne zdenerwowana, nie potrafiła się zrelaksować. Była smutna, przygnębiona i zdezorientowana. Dręczyło ją poczucie winy, że zaniedbuje rodzinę. Karty zapowiedziały jej, że za podupadającym zdrowiem psychicznym przyjdzie i pogorszenie zdrowia fizycznego. Kobieta przemyślała całą kwestię, zdecydowała porozmawiać z szefem, by nie obarczał jej tyloma obowiązkami. I tak faktycznie się stało.

Niestety, karty pokazały, że niedługo wszystko wróci do stanu poprzedniego i młoda kobieta znowu odda się bez pamięci pracy.

Karty zasugerowały jej przemyślenie problemu - czy jest przygotowana na zmiany, które przychodzą po osiągnięciu sukcesu? Czy jest świadoma tego, co może zyskać, a co stracić? Karty nakazały jej też wejrzeć w głąb siebie, by odpowiedziała sobie na pytanie, dlaczego za wszelką cenę jej ambicja zwycięża. Dlaczego, choć tego bardzo nie chce, odsuwa od siebie rodzinę? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie na pewno pomogłoby jej uporać się z dylematem, przed którym stanęła.